![]() |
Skargi, wnioski, zażalenia:KsięgaAn elephant asked a camel: 'why are your breasts on your back? 'Well,' said the camel, 'I think that's an inappropriate question from somebody whose dick is on his face.' hedeluxe@gmail.comArchiwalia: 2011 sierpień maj luty styczeń 2010 październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec Czytam: Steinbeck Myszy i ludzie (8/10) Thackeray Targowisko próżności (9/10) Salinger Buszujący w zbożu (9/10) Orwell Rok 1984 (7/10) Fowles Mag (10/10) Kertesz Los utracony (5/10) Goldsmith Młode żony (6/10) Heller Notatki o skandalu (6/10) Saramago Miasto ślepców (3/10) Llosa Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki (10/10) Gaitskill Veronica (3/10) Arsan Emmanuelle (4/10) Grzebalski Człowiek który biegnie przez las (8/10) Pilch Moje pierwsze samobójstwo (5/10) Tryzna Idź, kochaj (7/10) Patterson Kolekcjoner (7/10) Brown Kod Leonarda da Vinci (10/10) Brown Anioły i demony(8/10) Coelho Zwycięzca jest sam (7/10) Zusak Złodziejka książek (10/10) Gregory, Tintori Księga imion (6/10) Zimei Popioły miłości (9/10) Lovelock Gaja. Nowe spojrzenie na życie na Ziemi (7/10) Pausch Ostatni wykład (7/10) Soból Mojry (9,5/10) Bułhakow Mistrz i Małgorzata (8/10) McEwan Pokuta (10/10) Tagi absolutorium alkohol artykuły bal bezsenność cel choroba chujowizna ciężarna codzienność deszcz dolina dom dziecko egzamin ex faceci film gg głupoty grzyby impreza irlandia kac kino kobiecość kot kozy krystian książka kultura lato lenistwo lęk literatura mama marzenia miłość muzyka narzekanie nauka niesprawiedliwość nowotwór nowy rok nuda obrona opieka o tym jak pani k. pies plany poezja postanowienia poznań praca praca mgr przemyślenia przyjaźń rak recenzja remont rozmowa seks sen sesja singiel studia ślub śmierć śnieg święta tekst video wakacje weekend wieczorek wojaczkowy wieczorki poetyckie wiejskie życie wiosna wizyta wspomnienia wygląd wyjazd wyjście wypadek zdjęcia zmiany związki żal życzenia
|
2011-08-09 No dobra. Miałam nie pisać, dostałam ponaglenie w komencie, stwierdziłam, że pierdolę pisanie, ale w sumie mam nawet (o dziwo) o czym pisać.
Wczoraj wróciłam z woodstocku. Było fenomenalnie, fantastycznie, zajebiście. Farben Lehre u Krishny, Enej, nawet to przyjebane prodigy /obserwowane na fazie spod kibli/. Hektolitry słońca, piwa i wszystkiego innego. Dół, że już koniec.
Po drugie zaczynam studia doktoranckie. Umowa się tworzy, bo eksternistycznie. Do września powinnam podpisać, a wtedy już - pozamiatane :]
I pracę zaczynam w lasach od października. Póki co - bezrobotnam.
Chłopa już dawno nima, przegoniłam.
Jako, że odwykłam od pisania długich i wyemocjonowanych postów, na razie tyle. Do zobaczenia znowu za parę miechów.
(7) skomentuj 2011-02-20 A więc jestem bezrobotna. 8. lutego skończyłam staż. W sumie nawet nie szukałam jeszcze pracy, póki co mam wakacje. Nawet sobie kupiłam rowerek stacjonarny, by zabić czas (choć jeszcze na nim nie jeździłam, w sumie fajny, futurystyczny wieszak na ubrania). Dni mijają na sprzątaniu w chacie i gotowaniu obiadów, a wieczory... ;) no właśnie. Hedeluxe się zakochała. Trudno było mnie ujarzmić, ale jemu się udało. Wzbraniałam się przed tym dosyć mocno, ale dopadło. I choć może nie jest to wyśniony książę z bajki, mi wystarczy. Wczoraj byliśmy w kinie na "127 godzin" - wow, kapitalny film. Każdemu, kto uważa "Into the wild" i "Pogrzebanego" za majstersztyki na pewno ta produkcja przypadnie do gustu. I to właściwie tyle. Chyba zacznę od jutra wysyłać CV. Na chwilę obecną nie mam ani jednej fajki, więc przychodzi mi do głowy rzucenie. Ciekawe, jak długo wytrzymam, zanim przyodzieję kożuch i pójdę pieszo do wioski obok przez śniegi i lody, by zakupić nową paczkę ;) Pozdrowienia dla wiernych czytelników :) (6) skomentuj 2011-01-10 Zostałam ponaglona w komentarzu, więc coś skrobnę. U mnie bardzo wiele się dzieje - o dziwo! Teraz żyję dniem wczorajszym, czyli orkiestrą - udało mi się zorganizować sztab w gminie i zebraliśmy trochę pieniędzy dla dzieciaków. Impreza pełną parą - kilka zespołów disco-polo ;), licytacje, a wieczorem wyjazd do zaprzyjaźnionego miasta krzyknąć ze sceny, ile zebraliśmy i na after-party. Podpiłam się trochę, bo zmęczenie, pusty żołądek i emocje... ale warto było! Dzisiaj już pieniądze zostały w banku, więc można odpocząć. W przyszłym roku też zamierzam założyć sztab - dla takich przeżyć warto, nawet kosztem nieprzespanych nocy, miliona spraw do załatwienia i ogromnego zmęczenia. Było PIĘKNIE :) Kończy mi się powoli staż, mam parę planów ale póki co sza. Rok zaczął się nadzwyczaj dobrze i zastanawiam się, kiedy się spierdzieli ;) Więc nie mówię głośno już o tym, co mi w głowie siedzi - jakoś tam będzie. Jutro jadę na parę dni do Poznania załatwiać zaległe sprawy. I to w sumie... tyle :) Pozdrawiam wszystkich wiernych czytelników, przepraszam za pajęczyny, przez które musicie się przedzierać - trochę blog zarósł kurzem ;) (4) skomentuj |
Osoby tego dramatu: Ciężarna - ciężarną już nie jest- powiła syna 8.11.09, jednak ta ksywa chyba przylgnęła do niej na dobre; Krystian - syn Ciężarnej, słodziak i głośnopłaczyciel; pani Em. - psiapsióła #2, śliczny anioł o blond lokach; pani K. - urocza mamuśka, partnerka moja imprezowa; pan P. - psiapsiół, prawie koleżanka, totalnie aseksualny typ; pan X. - kolega, którego chciałabym wykorzystać, jednak mam przecież jakieś zasady; reszta będzie dopisywana na bieżąco wraz z rozwojem scenariusza Psychopatologia Crime Library - ENG About.com - Crime/Punishment - ENG Mass murder hit list - ENG Zbrodnia.net Kryminalistyka i medycyna sądowa Kara śmierci - PL Poczytuję Blog Joanny Senyszyn Charaktery Psychologia.net Wojaczek Blok - niekończąca się opowieść Broszka Zaglądam Mindfuck Shitbrix Kurnik Bash Demotywatory Moje miejsca Fejsbuk Poema Klub miłośników filmu Definicje dla opornych Wg Racjonalisty Wg Encyklopedii Wiem Wg Wikipedii Schizofreniczność w sieci Orgia słowa Anegdotki z otoczenia - po angielsku Hedonistyczna poetyckość Dobre Duszki Antony Gej w wielkim mieście Boski Michu Inoue Bogu nie wyszła Pielgrzym Garret Livhannah Lagata Hipertroficzny Conspiracion Boski Ireneusz D.
zawsze kiedy chcę żyć krzyczę |
|
|